Wczoraj padało, ale dziś dzień był ciepły i słoneczny, więc mogłyśmy wybrać się na naszą pierwszą wycieczkę na rowerze. Pojeździłyśmy jakieś dwie godziny i bardzo nam się podobało. Fotelik jest bardzo wygodny! Wracając do domu zajechałyśmy do lodziarni w Wilanowie i Helenka dostała "loda" (czyli suchego wafelka) - była bardzo zadowolona :) Ja nie dostałam nic (bo nie było sorbetów, a lubię tylko sorbety).
Poniżej krótka fotorelacja z pierwszych wspólnych chwil na rowerze.
Ostatnie poprawki pasów:
Wszystko gotowe...
Mniejszych kasków nie było :)
...no to ruszamy:
W drogę, ku przygodzie :D
Czuję, że rower otwiera przed nami nowe możliwości! Helenka dziś w ogóle się nie nudziła, więc będziemy mogły przemieszczać się tu i tam. I oglądać, zwiedzać i mieć oczy szeroko otwarte. I tak sobie marzę, że może za kilka lat wyruszymy w Polskę? :D
A poza tym w związku z piątkowym ukończeniem 19 miesięcy Helena chyba przemyślała wszystko głęboko i postanowiła zakończyć swoją przygodę z moimi piersiami. Ostatni "cyckowy" posiłek zjadła wczoraj o 7 rano. Wczoraj wieczorem nie chciała, dziś rano też nie. A po dzisiejszej kąpieli, kiedy niosłam ją do sypialni zarządziła "tata", więc to S. poszedł ją usypiać. Zasnęła migiem. A ja i moje piersi leżałyśmy sobie na kanapie nikomu niepotrzebne :D Chlip, chlip :D
4 komentarze:
Och tez strasznie nie lubię tych chwil kiedy leżę sobie (a własciwie leżymy wszystkie trzy, buhe) na kanapie a Tymka usypia Tata :D
Wspaniale że Heleka wyręczyła Cię i sama się odstawiła! Dzielna Dziewczynka!
Pozdrawiamy!
JUesteście wspaniałe rowerzystki!Helenka taka odważna i dumna siedzi na rowerze:)za taką jazdę należał się wafelek z nadzieniem!
Do zobaczenia gdzieś na szlaku rowerowo-przygodowym ;)
A rurek z kremem nie było ? :P
Gratulujemy dzielnej i usportowionej Helence !
:)
Super sie prezentujecie Dziewczyny!!!
7 pralek wypranych :D wiec napisałam maila :)
Pozdrawiamy!
Gosia
Prześlij komentarz